Przez wiele lat w projektowaniu instalacji fotowoltaicznych przyjmowano, że najbardziej optymalną orientacją modułów jest kierunek południowy. Wynikało to z faktu, że taka ekspozycja pozwala osiągać najwyższe wartości chwilowej produkcji energii elektrycznej w warunkach klimatycznych Europy Środkowej.
Współczesne realia rynku energii powodują jednak zmianę podejścia do projektowania instalacji prosumenckich. W 2026 roku coraz większego znaczenia nabiera nie tylko maksymalna roczna produkcja energii, lecz także czasowy profil generacji energii elektrycznej oraz jego dopasowanie do sposobu jej rozliczania na rynku energii.
Istotną rolę odgrywa system, w którym energia oddawana do sieci rozliczana jest według rynkowej ceny energii (RCE), zmieniającej się dynamicznie w zależności od sytuacji rynkowej oraz pory dnia. Od lipca 2024 roku funkcjonują rozliczenia oparte o ceny godzinowe, co oznacza, że moment produkcji energii staje się równie istotny jak jej całkowita ilość.
Dotychczas projektowanie instalacji koncentrowało się na maksymalizacji uzysku energii w skali roku. Obecnie coraz większe znaczenie ma dopasowanie produkcji energii do jej zużycia oraz warunków rynkowych.
W praktyce oznacza to konieczność uwzględnienia nie tylko orientacji modułów, ale również profilu generacji energii w ciągu dnia.
Układ modułów zorientowanych na południe pozwala osiągać najwyższe chwilowe wartości mocy generowanej w ciągu doby. W warunkach Polski największa intensywność promieniowania przypada na godziny okołopołudniowe, co przekłada się na koncentrację produkcji energii w krótkim przedziale czasowym.
Najwyższa wydajność instalacji tego typu występuje zazwyczaj między godziną 11:00 a 13:00. Taki model pracy skutkuje powstawaniem wyraźnego maksimum produkcyjnego.
W praktyce może to prowadzić do:
Konsekwencje mają również wymiar ekonomiczny. Skumulowana produkcja energii w tych samych godzinach przez dużą liczbę instalacji powoduje zwiększoną podaż energii elektrycznej, co wpływa na obniżenie jej wartości na rynku.
W efekcie nadwyżki energii trafiają do sieci w momentach, gdy ceny są najniższe, co obniża opłacalność instalacji.
Alternatywą dla klasycznej orientacji południowej jest układ modułów w konfiguracji wschód–zachód. Rozwiązanie to polega na rozmieszczeniu paneli na dwóch przeciwległych połaciach dachowych.
W takim układzie produkcja energii rozkłada się na dwa okresy:
W rezultacie profil generacji energii jest bardziej równomierny, a instalacja pracuje przez dłuższy czas w ciągu dnia.
Takie rozwiązanie sprzyja lepszemu dopasowaniu produkcji energii do rzeczywistego zużycia w gospodarstwie domowym.
Ceny energii w Polsce pozostają zmienne. Przykładowo:
Jednocześnie średnia taryfowa cena energii dla gospodarstw domowych wynosi około 495 zł/MWh, bez uwzględnienia kosztów dystrybucji.
W praktyce oznacza to, że energia sprzedawana do sieci często ma niższą wartość niż energia kupowana. Kluczowe znaczenie dla opłacalności instalacji ma więc autokonsumpcja.
Zużycie energii w gospodarstwie domowym nie jest równomierne. Największe zapotrzebowanie pojawia się:
W przypadku instalacji południowej szczyt produkcji przypada często na moment, gdy zapotrzebowanie jest niższe. Powoduje to konieczność oddawania większej ilości energii do sieci.
Układ wschód–zachód pozwala lepiej dopasować moment produkcji do rzeczywistego zużycia:
Takie dopasowanie zwiększa poziom autokonsumpcji energii elektrycznej.
Instalacje wschód–zachód zazwyczaj generują nieco mniej energii w skali roku niż instalacje skierowane na południe. Aby osiągnąć podobny poziom produkcji, często konieczne jest zastosowanie większej liczby modułów.
Dodatkowe koszty mogą jednak zostać zrekompensowane przez:
W warunkach zmiennych cen energii oraz rozliczeń godzinowych konfiguracja wschód–zachód coraz częściej okazuje się rozwiązaniem bardziej racjonalnym z ekonomicznego punktu widzenia.